Przygotowanie tłumaczenia, zwłaszcza dokumentów urzędowych, biznesowych czy technicznych, wymaga znacznie więcej niż tylko znajomości słówek. Choć może się wydawać, że proste tłumaczenie online rozwiąże problem, w praktyce prowadzi to do błędów, które później opóźniają załatwienie sprawy, generują dodatkowe koszty lub wręcz sprawiają, że z uwagi na rażące nieścisłości w treści dokument jest nieważny.

Poniżej opisujemy najczęstsze błędy tłumaczeniowe, z którymi spotykamy się jako agencja tłumaczeń, oraz podpowiadamy, jak ich uniknąć.

Zbyt dosłowne tłumaczenie


Dosłowność jest jednym z najpowszechniejszych błędów w tłumaczeniach wykonywanych przez osoby niebędące zawodowcami. Narzędzia automatyczne, takie jak Google Translate, koncentrują się na słowach, a nie na kontekście. Na przykład w dokumentach medycznych czy prawniczych dosłowne tłumaczenie może zmienić sens całego zdania. W aktach urodzenia, dokumentach rozwodowych czy zaświadczeniach lekarskich jeden niewłaściwy termin potrafi spowodować odrzucenie dokumentu przez urząd.

Przykład? Polski oryginał: „Zwolnienie lekarskie na 14 dni”.

Błąd w tłumaczeniu na angielski: „Medical release for 14 days”. Medical release oznacza wypuszczenie ze szpitala, a nie zwolnienie lekarskie.

Poprawne tłumaczenie: „Sick leave for 14 days”.

W naszym biurze wszystkie tłumaczenia wykonują native speakerzy, dzięki czemu tekst jest nie tylko poprawny, lecz także naturalny i zgodny z rzeczywistą praktyką językową kraju, w którym dokument będzie używany.

Brak znajomości terminologii specjalistycznej


Tłumaczenia techniczne (np. etykiety, składy produktów, instrukcje) wymagają ścisłej znajomości terminologii branżowej. Każdy sektor ma własne słownictwo, które musi być oddane precyzyjnie – inaczej dokument może być niewiarygodny lub niezgodny z przepisami.

Profesjonalne biuro tłumaczeń (takie jak Verte – tłumacz angielskiego w Rzeszowie) zawsze weryfikuje materiały pod kątem poprawności. W naszej pracy stawiamy na konsultacje z native speakerami i specjalistami z konkretnych dziedzin, co pozwala uniknąć najczęstszych błędów w tłumaczeniach technicznych i biznesowych.

Przykład? Angielski oryginał: „Ingredients: stabilizer, emulsifier, acidity regulator”.

Błąd w tłumaczeniu na polski: „Składniki: stabilizator, emulsyfikator, regulator kwasowości”. Emulsyfikator nie jest poprawnym terminem branżowym w języku polskim.

Poprawne tłumaczenie: „Składniki: stabilizator, emulgator, regulator kwasowości”.

Niepoprawne formatowanie i brak zgodności z oryginałem


W przypadku dokumentów urzędowych, pełnomocnictw czy aktów notarialnych wygląd dokumentu ma ogromne znaczenie. Częste błędy tłumaczeń takie jak niewłaściwe formatowanie, brak elementów graficznych czy zmiana struktury mogą sprawić, że tłumaczenie nie zostanie przyjęte.

Przy tłumaczeniach przysięgłych konieczne jest zachowanie pełnej zgodności z oryginałem oraz dodanie stosownych adnotacji. Klient musi też pamiętać, że dokument z pieczęcią odbiera się osobiście lub w formie przesyłki. Dzięki temu tłumaczenie ma moc urzędową i może zostać przedstawione w sądzie czy urzędzie.

Przykład – tłumaczenia przysięgłe aktu urodzenia:

W oryginalnym dokumencie w języku angielskim znajduje się rubryka: „Place of birth: London”. Osoba wykonująca tłumaczenie samodzielnie pomija układ tabeli i zapisuje jedynie zdanie w formie: „Miejsce urodzenia: Londyn”.

W tłumaczeniu przysięgłym należy zachować strukturę: „Rubryka: Place of birth – London (tłum. Miejsce urodzenia – Londyn)” oraz odpowiednią adnotację o tym, że elementy graficzne zostały odwzorowane. Brak układu tabeli może sprawić, że urząd odrzuci dokument.

Pomijanie kontekstu kulturowego


Tłumacz nie jest jedynie specjalistą od języka – musi też rozumieć kulturę, sposób komunikacji i realia kraju, na którego potrzeby przygotowywany jest tekst. To szczególnie ważne w przypadku tłumaczeń ustnych, np. podczas spotkań u notariusza, negocjacji czy spotkań biznesowych. Brak znajomości niuansów kulturowych może skutkować nieporozumieniami, a nawet błędnymi decyzjami.

Native speakerzy pracujący w naszym biurze (np. tłumacz ukraińskiego w Rzeszowie) to specjaliści, dzięki którym przekaz jest nie tylko poprawny, lecz także adekwatny kulturowo.